<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jak jesteś stewardessą to pozdrów nasze ego tam &#187; Arrested Development</title>
	<atom:link href="http://blog.rasmentalism.com/tag/arrested-development/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rasmentalism.com</link>
	<description>Rasmentalism</description>
	<lastBuildDate>Tue, 06 Jul 2010 19:15:48 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wrocław 2012</title>
		<link>http://blog.rasmentalism.com/2008/09/wroclaw-2012/</link>
		<comments>http://blog.rasmentalism.com/2008/09/wroclaw-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Sep 2008 18:28:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Styl]]></category>
		<category><![CDATA[Arrested Development]]></category>
		<category><![CDATA[Talib Kweli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop.steamm.net/rasmentalism/?p=78</guid>
		<description><![CDATA[Festiwal, który w tym sezonie stanął na podium jeśli chodzi o line-up. Talib Kweli, Arrested Development, Looptroop Rockers, Wu-Tang Clan i główna gwiazda &#8211; Shaggy. Dwa dni muzycznych wrażeń dla jednych spełnionych, dla innych nie do końca. Jedno jest pewne &#8211; sobota była dniem podscenicznych orgazmów&#8230;
Arrested Development dało ukojenie, którego potrzebowaliśmy po kilku godzinach jazdy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Festiwal, który w tym sezonie stanął na podium jeśli chodzi o line-up. Talib Kweli, Arrested Development, Looptroop Rockers, Wu-Tang Clan i główna gwiazda &#8211; Shaggy. Dwa dni muzycznych wrażeń dla jednych spełnionych, dla innych nie do końca. Jedno jest pewne &#8211; sobota była dniem podscenicznych orgazmów&#8230;</p>
<p>Arrested Development dało ukojenie, którego potrzebowaliśmy po kilku godzinach jazdy pociągiem i pieprzonymi tramwajami (czemu stoisz?). 13 lat doświadczenia we wspólnym graniu zespołu musiało zagwarantować dobrym Show. Już samo wyjście na scenę utrzymane mocno w klimacie afrykańskim, postawiło wysoko poprzeczkę dla następnych artystów. Pomijając chronologię, wiadomym było, że &#8220;Everyday People&#8221; spowoduje drżenie okolicznej zieleni i obudzi we wszystkich tzw. &#8220;one love&#8221;. Mówisz i masz, kilkaset ludzi z radością na twarzach skakało krzycząc z całej siły &#8220;I aaam everyday peopleee&#8221;. Ha kto nie jest?</p>
<p>Koncert Arrested Development to przede wszystkim możliwość oglądania pełnych energii dwóch kobiet, które mimo swojej wagi (&#8221;yo mama is fat, how fat is she?&#8221;), przeniosły wszystkich do rdzennej Afyki. Baba Oje w dobrej formie, nie martw się, on ma &#8220;dopiero&#8221; 76 lat, które pozwalają mu wyginać się jak &#8220;bboy&#8217;om kość&#8221;. Trzeba przyznać, że robi wrażenie. Speech śpiewał i rapował jakby wszedł do studia &#8211; lekko, czysto i przy tym z zajebistym kontaktem z publicznością. Przypominało to muzyczne web 2.0, gdzie odbiorcy mieli równie dużo do zaśpiewania co artysta. Piękna sprawa!</p>
<p>Talib Kweli, czy wiesz że zrobiłeś kilka najlepszych numerów w historii gatunku? Kto nie zna refrenu &#8220;Get By&#8221;? Kto nie bujał się w deszczu do &#8220;The Blast&#8221;? Kto nie myślał o pięknych kobietach słuchając &#8220;Hot Thing&#8221;? Jak koncert? Dla tych, którzy znają płyty Kweli&#8217;ego to była uczta z drinkiem w ręku. Dla tych, którzy lubią modę &#8211; też. Dzięki za styl. Dobrze dobrany repertuar (po kilka kawałków z każdej płyty) znalazł odbicie w zachowaniu publiczności. Ale każdy czekał na jedno &#8211; &#8220;Get By&#8221;. Refren, który nigdy się nie nudzi, znamy jak 10 przykazań (to dobrze?):</p>
<p><em>&#8220;This morning, I woke up<br />
Feeling brand new and I jump up<br />
Feeling my highs, and my lows<br />
In my soul, and my goals&#8221;</em></p>
<p>Drugi dzień festiwalu miał być tylko deserem po najlepszym obiedzie w życiu. Lubimy desery. Looptroop Rockers dali lekcję dobrego grania: tony energii, idealny kontakt z publicznością i pan profesor Embee, którego pracę na scenie obserwowaliśmy ze szczękami przy ziemi (?mentos też tak umie?- DJ DBT).</p>
<p>Po szwedzkim ogniu i zamieszaniu organizacyjnym na scenę wyszedł, zapowiadany jako gwiazda festiwalu, Shaggy. Mimo naszego sceptycznego nastawienia, trzeba powiedzieć że to był najbardziej profesjonalny koncert tego dnia. Akustyka zadziałała pięknie i widać było, że ludzie na scenie wiedzą w jakim celu na nią wyszli.</p>
<p>Festiwal zakończył występ legendy, której magia przyciągnęła na Pola Marsowe większość obecnych tego wieczoru. Okrojony Wu Tang Clan zagrał tak, że zadowolił psychofanów Wu i zawiódł fanów dobrych koncertów, ale jako że narzekanie nie jest naszym hobby powiemy tylko, że kawałki Ol? Dirty Bastarda ruszyły absolutnie wszystkich.</p>
<p>Do zobaczenia za rok.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rasmentalism.com/2008/09/wroclaw-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
